Zaczynamy od początku. Nowy blog. Nowe wolno, a czsem bardzo syzbko płynące przemyslenie, którymi będę chciała się z wami dzielić. Naprawdę, szczerze. I co więcej, co Was nie boli, a mnie cieszy, czekam na komenty. Warto czasem, żeby napisać człowiekowi dobre słowo. O wiel prościeć oczywiście napisać słowo złe. Notką kontrowersyjną najprościej zmobilizować Was do odpowiedzi. Trudno zachęcić do przemyśleń i zastanowienia, refleks na poważnie.
Ten miesiąc to tragedia. Ten rok to tragedia. W domu, szkole, pracy gospodarce. Dla mnie, dla rodziny, dla Polaków, dla obywateli świata. Mam na myśli wielki KRYZYS i te wszystkie coraz mniej globaln kryzysy i załamania, któe on spowodował. Dla mnie trudne jest to, że ciągle muszę poświęcać coraz większą ilość czasu nie na to na co bym chciała. To konsekwencja nie możności utrzymania status quo. Żeby utrzymać status quo w dzisiejszych czasach trzeba na to poświęcić dużo więcej czasu.
Właściwie to mogłabym siedzieć pod jakimś drzewem ni wiem nawet sama jużnie pamiętam jakie drzewo lubie, jaki gatunek, i żyć. To wszystko. To wystarczy. Do zobaczenia. Przemyślenia.